Od dziecka boimy się wielu rzeczy. Czasami niepotrzebnie przejmujemy się pierdołami. Ja obecnie martwię się by nie stracić pracy (chociaż jak nie ta to następna), nie chcę doprowadzić do tego by żyć biednie dlatego oszczędzam. Może przesadnie ale później na pewno nie będę żałować. Boję się zostać sama, że kiedyś na starość nie będę miała do kogo się odezwać, że wszyscy się ode mnie odwrócą. Boję się być inna, bo co ludzie powiedzą... Boję się śmierci ale to chyba każdy tak ma. Za chwilę będę musiała jechać do Polski i już ogarnia mnie panika czy coś się po drodze nie stanie. Zwłaszcza, że jadę sama i nikt mi nie pomoże gdyby coś się jednak stało.
Kiedyś spotkałam się z taką opowiastką, że dzieci śpią z przytulanką by ta odganiała potwory i nocne marki. Jestem już za duża na miśki w moim łóżku ale zawsze lepiej spać w czyichś ramionach i czuć się bezpieczna.


Silnych ramionach
OdpowiedzUsuń