Czasami jedno słowo wystarcza by wyrazić to, co się czuje. Czasami jedno słowo wystarczy by wszystko zniszczyć. Boję się powiedzieć KOCHAM by kogoś nie stracić. Tak jest i teraz. Wiem, że to nie zauroczenie. Czuję, że to miłość. Po kilku latach znów potrafiłam to poczuć. Łatwo jest pisać, nie wymawiać słów. Zawsze wolałam opisywać to co czuję niż mówić. Papier wszystko zniesie. Znajdzie się na nim wszystko. Już kilka razy chciałam powiedzieć o swoich uczuciach a głos dosłownie uwiązł mi z gardle. Nie mogłam wypowiedzieć ani słowa. Myślałam, że nigdy nie będę w takiej sytuacji.
Dla mnie czyny są ważniejsze niż słowa. Nie raz dawałam z siebie wszystko by druga osoba była szczęśliwa. Widziałam w jej oczach szczęście. Jednak wtedy to nie wystarczyło. Widocznie byłam za mało dobra, za mało się starałam. Wciąż biję się z myślami, zastanawiam czy aby na pewno dobrze postępuję. Męczy mnie to. Nie chcę stracić tego co mam ale też nie chcę nie robić nic i potem żałować, że nie spróbowałam. Mogę za to dużo stracić. Nie lubię czekać ale w takim wypadku wolę postępować ostrożnie i powoli. Cierpliwość i nadzieja mnie teraz w ramionach trzymają.















