Byłam dziś w pracy, a prosto z niej udałam się na zakupy. Tak spontanicznie. Weszłam do jednego sklepu i oto co znalazłam:
Tak mi się spodobały, że nie mogłam się oprzeć. Taki spontaniczny zakup. Mimo iż jestem dorosła nadal tkwi we mnie dziecko ( jak i z resztą w każdym z nas), czasem kupię pluszaka albo kinder niespodziankę :) Bo jedną z zasad szczęścia to sprawianie sobie małych przyjemności :)
Kilka godzin później coś mnie natchnęło. Koledzy w pracy ćwiczą, chwalą się efektami, koleżanki też coś tam próbują to i ja (już po raz któryś) postanowiłam poćwiczyć. Moim głównym celem jest brzuch. Nie wygląda, źle ale zawsze może być lepiej :) Nie chodzi mi o to by się odchudzać tylko nadać lepszych kształtów, być FIT :D Lewandowska też ćwiczy, a nikt jej nie zarzuca, że jest szkieletem
Ja mam w planie 2 miesięczny challenge, tak do dnia swoich urodzin. Życzcie mi powodzenia :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz