Ostatnio notorycznie śni mi się, że mam iść do szkoły ale jest zła pogoda i zamiast iść na autobus postanawiam jechać swoim autem. To jest dla mnie śmieszny sen, ponieważ gdy chodziłam do szkoły nie miałam jeszcze prawa jazdy, a gdy już w końcu dostałam, nie miałam obecnego samochodu. Często śni mi się też ucieczka oraz spadanie. Kiedyś nawiedzały mnie realistyczne sny o wypadaniu zębów. Nawet czułam towarzyszący temu ból dziąseł. Podobno zęby śnią się na chorobę. Zniegło się to w czasie ze śmiercią mojego dziadka, który faktycznie dość chorował. Jednak nie wiem o co chodzi ze znem o samochodzie?
Miałam dzisiaj piękny sen. W zasadzie dwa, bo obudziłam się na długo przed budzikiem więc jeszcze dosypiałam. W pierwszym śnie b yłam na randce z młodym przystojnym chłopakiem. Starał się, był uprzejmy i tak dalej. Na końcu mnie przytulił. Z racji tego, że jestem żywą "przytulanką" ten sen mnie ucieszył :) Potem w pracy jeden kolega mnie przytulił, a po pracy ktoś inny zaproponował mi spotkanie w weekend. Można powiedzieć proroczy sen :D Drugi już taki nie był. W nim byłam znów matką. Tym razem miałam synka i mówiłam do niego "Niuniek" HA HAHA. Jakby żadnego porząnego imienia nie było... Ten sen się tak szybko nie spełni. Jednak marzy mi się córeczka, taka mała kopia mnie. Dwie już straciłam... Kolejnej straty nie zniosę.
Jutro jest Dzień Dziecka Utraconego. Nie wiem jak go obchodzić. Mogę jedynie zapalić świeczkę i pamiętać, że kiedyś były. Są wspomnieniem, częścią mego życia. Nie chcę o nich zapomnieć i nie pozwolę by to sią stało. Tęsknie i kocham chociaż nie dane mi było WAS zobaczyć

Pewnego dnia los wynagrodzi Ci tę stratę i ześle dzieciątko. Nie wiem ile masz lat, ale po sposobie pisania wydaje się, że młodziutka jesteś. Utrata dziecka to ogromny ból dla kobiety, wraz z nim znika to cudowne uczucie, ta nadzieja i siła, świadomość, że możesz zrobić tak naprawdę wszystko i cały świat może się walić ale Ty mając to maleńkie życie pod sercem, masz dla kogo żyć i czekasz na to aż pojawi się na świecie Twoje wielkie małe szczęście... Zupełnie jakbyś narodziła się ponownie. Lepsza, piękniejsza, silniejsza... Nie na darmo się mówi o kobiecie ciężarnej, że jest przy nadziei. Jednak Twoje dzieci są teraz w lepszym świecie, nie doświadczą okrucieństwa i krzywdy jakie są nieodłączną częścią naszego życia i myśl o tym w ten sposób. Bóg czeka na lepszy moment w Twoim życiu aby zesłać Ci ponownie to szczęście. Głowa do góry. [*] Za wszystkie nasze Aniołki aby były szczęśliwe tam, gdzie są. Nie, ja jestem pewna, że tak właśnie jest. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń