Jak każdy mam marzenia. Niedawno ktoś powiedział, że moje marzenia do takie drobnostki, że są przyziemne... Jednym z nich jest dostać kawę do łóżka... Nie mówię, że to ma być od razu śniadanie,.. Kolejne to pocałunek w deszczu... Takie niby nic, a daje chociaż odrobinę przyjemności. Chciałabym dostać anonimowy prezent, np kwiatek za wycieraczką szyb w aucie. Byłabym bardzo zadowolona i szczęśliwa gdyby ktoś specjalnie dla mnie zorganizował przyjęcie-niespodziankę. Albo zadzwonił i powiedział: masz 15 minut, ubierz się fajnie, umaluj, za chwilę przyjadę i jedziemy w pewne miejsce. Ja zawsze chciałam jechać do anglii, to było moje marzenie odkąd zaczęłam się uczyć angielskiego. Bardzo mi się ten język podobał. Chciałabym mieć też profesjonalą sesję fotograficzną, bo to zawsze lepsze niż selfie. Jestem właśnie w trakcie konsultacji na ten temat więc możliwe, że niedługo to marzenie spełnię... Chciałabym kiedyś mieć nietypowe zaręczyny, gdzie mój przyszły narzeczony wykarze się kreatywnością i pomysłowością... A podczaś ślubu, przy wyjściu z kościoła polecą bańki mydlane... Trochę tak bajkowo. Tylko kcięcia nadal nie widać... Największym moim marzeniem jest mieć córeczkę. Taka moja mała śliczna laleczka. Może i to są zwykłe zachcianki, takie "widzi mi się" ale wiem, że te rzeczy mnie uszczęśliwią... A jakie są wasze marzenia? Zapraszam do dyskusji, a ja teraz zrobię tak:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz