Osatatnio rzadko tu zaglądam. Mam na głowie inne rzeczy. Jednak nie rezygnuję jeszcze z pisania.
Niedawno byłam zawalona negatywnymi emocjami i musiałam się w końcu od nich uwolnić.
Rodzina nalegała bym przyjechała na święta. Ja jednak nie czułam takiej potrzeby. Potrzebuję teraz spokoju, a wiem, że jadąc do Polski nie mogłabym go zaznać.
W te święta jedna osoba dostała ode mnie prezent. Nie bezpośrednio z rąk do rąk. Nie zostawiłam po sobie śladu, nie było żadnej kartki, podpisu. Ta osoba domyśliła się tylko za pomocą kokardki :D Może wam się to wydawać dziwne ale tylko my dwoje wiemy o co chodzi. Sama dostałam prezent, którego najmniej się spodziewałam, ale jestem szczęśliwa. Na razie nie mogę zdradzić :)
Dziś znów w tv można było obejrzeć "Kevina samego w domu". Już nie raz się zastanawiałam kto jeszcze chce to oglądać? Od wielu nieraz słyszałam " Znowu Kevin w święta, jakby nie mogli czegoś nowego puścić". Jeszcze nie słyszałam, by ktoś się cieszył z tego filmu. Więc dlaczego wszędzie w internecie można trafić na teksty typu: "film najchętniej oglądany w święta"?
Dziś też nie będę się za bardzo rozpisywać. Życzę wam zdrowia, spokoju ducha i dużo uśmiechu na codzień :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz