Każdemu może się wydawać, że jeśli ktoś jest sam to ta osoba ma mnóstwo wolnego czasu. Ostatnio zrobiłam sobie w domu biuro. Zaczynam organizować sobie czas, ustalać rzeczy do zrobinia, segregować je na ważniejsze,te które trzeba zrobić już i te mniej ważne, które można odłożyć na później. Teraz czeka mnie kilka dni z napiętym grafikiem, trzeba wszystko poplanować.
W ubiegłym tygodniu wpadło mi w oko ogłoszenie o szkoleniu, dla ludzi, którzy chcą się rozwinąć, spróbować swoich sił w czymś innym. Niestety wyjechałam z Polski zaraz po maturze i nie zdobyłam konkretnego wykształcenia, a teraz trafia się okazja by się jakoś podnieść na wyższy szczebel drabiny zwanej "kariera".
W ubiegłym tygodniu dopadła mnie kontuzja barku. Ból był porównywalny do całodniowego skurczu mięśnia. Żadne maści rozgrzewające nie pomagały. Pomógł dopiero plaster rozgrzewający przyklejony na cały dzień aczkolwiek nadal odczuwam minimalny dyskomfort. To nieprawdopodobne ile przyjemności może sprawić taki niepozorny plaster. Cały dzień jak na haju. Nie dość, że leczy to jeszcze wprawia w stan błogości. To tak jakby leżeć w wygodnym ciepłym łóżku, przykryta miękkim kocem. Trudno to opisać.
Skoro już mowa o wprawianiu w pogodny stan. Dziś mimo iż wyglądałam tak jak każdego innego dnia, bez nadmiernego makijażu, bez jakichś uleganckich ubrań usłyszałam miłe słowa od kogoś, od kogo usłyszeć ich się nie spodziewałam. Powiedział "Jesteś piękna". Zaczęłam się zastanawiać czy czasem czegoś nie knuje ;) Nie oszukujmy się, każda chciałaby to słyszeć codziennie




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz