Ostatnio dużo się dzieje. Nie mam czasu dla siebie, a gdy go mam nie mam na nic siły. Niedawno się rozchorowałam. Nie pamiętam kiedy ostatnio choroba trwała u mnie dłużej niż 2 tygodnie. Chyba wtedy gdy byłam jeszcze dzieckiem. W drugim tygodniu nie obyło się bez krwi z nosa...
Którejś nocy przyśniło mi się, że miałam wypadek i cały przód auta skasowałam. Po około 2 godzinach jadąc do pracy miałabym wypadek- koleś wymusił pierwszeństwo, a kilka dni póżniej zostałabym potrącona przez babę w chuście...
Pod koniec sierpnia moja rodzina powiększy się o jednego członka. Na świecie pojawi się Mikołaj :D
Niedawno byłam na urodzinach. Ja miałam większą radochę niż obdarowana osoba. Dlaczego? Bo udało mi się w 100% zaskoczyć tą osobę i trafić w gust z prezentem. Intuicja mnie nie zawiodła :)
W związku z brakiem czasu i natłokiem innych obowiązków postanowiłam przestać pisać bloga lub całkowicie go zawiesić. Jeszcze nie postanowiłam ostatecznie. Z resztą jak widać ostatnio nie pisałam za wiele. To nie "wypalenie", brak tematów czy znudzenie się. Po prostu gdy zaczynałam przygodę z blogiem miałam więcej czasu. Do usłyszenia :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz